Ogród przyjazny pszczołom — co zasadzić żeby je przyciągnąć
Ogród przyjazny pszczołom — co sadzić, żeby naprawdę im pomóc?
Nie musisz zakładać pasieki ani budować owadom pięciogwiazdkowego hotelu. Wystarczy, że otworzysz w ogrodzie dobrą restaurację: z menu dostępnym od wczesnej wiosny do późnej jesieni, czystą wodą, spokojnym miejscem do zamieszkania i bez oprysków serwowanych do deseru.
Kilka dobrze dobranych roślin może sprawić, że ogród, balkon albo warzywnik zacznie tętnić życiem. Pszczoły i inne zapylacze odwdzięczą się czymś więcej niż przyjemnym brzęczeniem — pomogą w zawiązywaniu owoców ogórków, cukinii, dyni, truskawek i wielu innych roślin.
Dlaczego warto zaprosić zapylacze do ogrodu?
Ogórki, cukinie, dynie i inne rośliny dyniowate w dużym stopniu polegają na owadach przenoszących pyłek pomiędzy kwiatami. Przy zbyt małej liczbie wizyt zapylaczy owoce mogą się nie zawiązać albo pozostać małe i zniekształcone.
Pomidory i papryka są nieco inną historią. Potrafią zapylać się bez pomocy owadów, ale trzmiele stosują tzw. zapylanie wibracyjne: wprawiają kwiat w drgania, pomagając uwolnić pyłek. Może to poprawić jakość i wielkość plonu.
Krótko mówiąc:
> Więcej zapylaczy to zwykle więcej dobrze rozwiniętych owoców.
> I mniej patrzenia na samotny kwiat cukinii z pytaniem: „No dobrze, ale gdzie jest mój obiad?”.
Pszczoła to nie tylko pszczoła miodna
Kiedy mówimy „pszczoła”, najczęściej wyobrażamy sobie ul, królową i produkcję miodu. Tymczasem większość gatunków pszczół nie mieszka w wielkich rodzinach. Wiele z nich to samotnice, które zakładają niewielkie gniazda w ziemi, pustych łodygach, szczelinach drewna albo otworach w murze.
W Polsce występują setki gatunków dzikich pszczół. Oprócz nich ogród odwiedzają trzmiele, bzygi, motyle, ćmy, chrząszcze i inne owady uczestniczące w zapylaniu. Dlatego warto tworzyć ogród różnorodny, a nie stołówkę przygotowaną wyłącznie pod jeden gatunek.
Najważniejsza zasada: nie zamykaj restauracji po jednym miesiącu
Jedna lawenda to miły gest, ale nie jest całorocznym programem żywieniowym.
Najlepszy ogród dla zapylaczy oferuje kwiaty od marca aż do pierwszych jesiennych chłodów. Warto łączyć rośliny o różnych terminach kwitnienia oraz różnych kształtach kwiatów. Dzięki temu pożywienie znajdą zarówno drobne dzikie pszczoły, jak i większe trzmiele, motyle czy bzygi.
Wczesna wiosna — pierwsze śniadanie
Gdy ogród dopiero budzi się po zimie, szczególnie cenne są najwcześniej kwitnące rośliny:
cebulica syberyjska,
krokusy,
miodunka,
pierwiosnki,
mniszek lekarski,
kwitnące wierzby i drzewa owocowe.
Cebulica kwitnie już w marcu i kwietniu, dlatego może być jednym z pierwszych źródeł pokarmu dla owadów opuszczających zimowe kryjówki. Nie trzeba też traktować każdego mniszka jak osobistego wroga trawnika — dla wielu zapylaczy jest on wartościowym źródłem pożywienia.
Późna wiosna i początek lata — pora obiadowa
W maju i czerwcu mogą kwitnąć między innymi:
szałwia lekarska,
kocimiętka,
krzewuszka,
ogórecznik lekarski,
facelia,
koniczyna,
kwitnące drzewa i krzewy owocowe.
Szałwia dobrze sprawdza się na słonecznych stanowiskach i dostarcza zarówno nektaru, jak i pyłku. Kocimiętka może kwitnąć długo, a po przycięciu często ponawia kwitnienie.
Lato — pełne menu
W środku sezonu wybór jest największy:
lawenda,
jeżówka,
chaber bławatek,
hyzop,
kocimiętka,
aksamitka,
oregano,
tymianek,
bazylia pozostawiona do zakwitnięcia,
słonecznik,
facelia.
Lawenda kwitnie zwykle od czerwca do września i jest chętnie odwiedzana przez pszczoły, trzmiele oraz motyle. Jeżówka może kwitnąć od lipca aż do października, a aksamitka utrzymuje kwiaty nawet do pierwszych przymrozków.
Koniec lata i jesień — nie zamykaj bufetu za wcześnie
Pod koniec sezonu owady nadal potrzebują pokarmu. Warto posadzić:
rozchodnik okazały,
dzielżan,
jeżówkę,
wrzos,
astry,
barbule,
późno kwitnące odmiany kocimiętki.
Rozchodnik, jeżówka i dzielżan mogą dostarczać nektaru oraz pyłku aż do października. To szczególnie ważne w czasie, gdy większość letnich rabat już przekwitła.
Pszczela restauracja w warzywniku
Nie musisz wydzielać osobnej rabaty. Wiele roślin może rosnąć pomiędzy warzywami albo na obrzeżach grządek.
Pozwól zakwitnąć części:
kopru i kopru włoskiego,
pietruszki,
marchwi,
cebuli i czosnku,
oregano,
tymianku,
szałwii,
bazylii.
Nie oznacza to, że cały zielnik ma zostać przejęty przez owady. Wystarczy pozostawić po jednej lub dwóch roślinach do kwitnienia, a resztę nadal regularnie zbierać do kuchni.
Dobrym uzupełnieniem warzywnika będą również facelia, ogórecznik, aksamitki i chabry. Ogród nie musi więc wybierać pomiędzy „ładny”, „użyteczny” i „przyjazny przyrodzie”. Może być wszystkim naraz.
Wybieraj kwiaty pojedyncze, a nie botaniczne pompony
Pełne, mocno rozbudowane kwiaty bywają efektowne, ale dostęp do pyłku i nektaru może być w nich utrudniony albo całkowicie zablokowany.
Dla zapylaczy lepsze są zazwyczaj proste, otwarte kwiaty z widocznym środkiem i pojedynczą warstwą płatków. Dotyczy to między innymi róż, jeżówek, dalii i wielu odmian roślin rabatowych.
Domek dla owadów? Tak, ale bez przeceniania jego roli
Hotel dla owadów może być użytecznym dodatkiem, ale nie zastąpi całego siedliska.
Wiele dzikich pszczół gniazduje w ziemi. Inne wykorzystują suche łodygi, martwe drewno, szczeliny i naturalne zagłębienia. Dlatego często więcej dobrego zrobi:
niewielki fragment nieprzekopanej ziemi,
kilka suchych łodyg pozostawionych do wiosny,
stos gałęzi,
kawałek martwego drewna,
spokojny, niekoszony zakątek.
Naturalne miejsca gniazdowania zwykle lepiej odwzorowują warunki występujące w przyrodzie i mogą ograniczać problemy związane z nagromadzeniem pasożytów oraz chorób w dużych, źle utrzymanych hotelach.
Przygotuj bezpieczne poidełko
Płytka podstawka z wodą, kamykami i kawałkami drewna wystającymi ponad powierzchnię wystarczy, aby owady mogły bezpiecznie wylądować i napić się bez ryzyka utonięcia.
Wodę należy regularnie wymieniać. Poidło najlepiej ustawić w spokojnym miejscu, niedaleko kwitnących roślin.
Koś mniej i nie sprzątaj wszystkiego
Idealnie krótki trawnik wygląda porządnie, ale z punktu widzenia zapylaczy przypomina zielony parking bez sklepów, mieszkań i restauracji.
Możesz:
kosić część trawnika rzadziej,
pozostawić wyższą trawę przy płocie lub żywopłocie,
pozwolić zakwitnąć koniczynie i mniszkom,
nie usuwać wszystkich suchych łodyg jesienią,
część porządków przełożyć na wiosnę.
Nie trzeba zamieniać całego ogrodu w dżunglę. Wystarczy jeden mniej uporządkowany fragment.
Uważaj z opryskami
Najlepszym rozwiązaniem jest ograniczenie środków owadobójczych, szczególnie w czasie kwitnienia.
Jeżeli zabieg jest naprawdę konieczny:
najpierw sprawdź, czy szkodnik rzeczywiście zagraża roślinie,
nie opryskuj otwartych kwiatów,
stosuj preparat dokładnie według etykiety,
wykonuj zabieg po zakończeniu dziennej aktywności owadów,
unikaj znoszenia cieczy na sąsiednie kwiaty.
Kilka nadgryzionych liści nie oznacza jeszcze katastrofy. Czasami jest po prostu dowodem, że ogród rzeczywiście stał się częścią żywego ekosystemu.
Czego nie sadzić: bożodrzew odpada
Bożodrzew gruczołowaty bywa polecany jako roślina atrakcyjna dla owadów, ale nie powinien być sadzony w ogrodach. Jest gatunkiem inwazyjnym, szybko się rozprzestrzenia, wypiera inne rośliny i może powodować szkody w otoczeniu.
W tym przypadku pożytek dla owadów nie równoważy problemów środowiskowych. Zamiast bożodrzewu wybierz lipę, wierzbę, głóg, dereń, jeżówkę, lawendę albo rozchodnik.
Prosty zestaw na początek
Nie musisz przebudowywać całego ogrodu. Zacznij od pięciu roślin:
- Cebulica — na wczesną wiosnę.
- Szałwia — na maj i początek lata.
- Lawenda albo kocimiętka — na lato.
- Jeżówka — na drugą połowę sezonu.
- Rozchodnik — na późne lato i jesień.
Dodaj płytkie poidełko, pozostaw mały fragment ziemi bez ściółki i nie wycinaj wszystkich suchych łodyg przed zimą.
To już nie jest przypadkowa rabata. To Bee Bistro z menu sezonowym.
A teraz sprawdźmy Twój ogród
Która roślina przyciąga u Ciebie najwięcej pszczół i trzmieli?
Zrób zdjęcie, dodaj je do społeczności Zielnej Manufaktury albo pokaż w komentarzu na naszym Facebooku. Możesz również dodać rośliny przyjazne zapylaczom do swojego Mojego Zakątka i zaplanować ogród tak, aby coś kwitło w nim przez cały sezon.
Bo ogród przyjazny pszczołom nie musi być idealny.
Powinien być po prostu żywy.