Co dostaje Founding Tester — dożywotnie Premium i miejsce w kodzie aplikacji
Część druga serii o testowaniu Zielnej Manufaktury. Część pierwszą znajdziesz tutaj.
W pierwszej części pisałem, że szukam trzydziestu osób, które przez czternaście dni będą codziennie odpalać aplikację, klikać i przysyłać mi feedback. Wielu z Was zapytało wprost: „Marek, OK, ale co ja z tego mam?".
MarekZ
Dobre pytanie. I zasłużone. Bo skoro proszę kogoś o czternaście dni jego życia, to wypada jasno powiedzieć, co daję w zamian. Tym bardziej że odpowiedź nie jest oczywista — bo jako solo-developer bez budżetu na nagrody rzeczowe, muszę zaproponować coś, co nie kosztuje mnie zera, ale dla Ciebie ma realną wartość. I udało mi się znaleźć trzy takie rzeczy.
Krótko: trzy rzeczy
Każdy, kto skończy czternaście dni testowania w trybie aktywnym, dostaje status Founding Tester. Wraz z tym statusem — trzy rzeczy:
- Imię w sekcji „O aplikacji" — wbite na stałe w aplikację, widoczne dla każdego użytkownika, który kiedykolwiek kliknie ekran „o aplikacji". Tych miejsc będzie trzydzieści. Tylko trzydzieści.
- Odznaka Founding Tester w aplikacji — przy Twoim profilu w aplikacji. Mała, zielona, z numerem kolejnym (1/30, 2/30 itd.). Szkielet już działa, dopracowanie wizualne w toku.
- Dożywotnie Premium — plan Premium już istnieje w aplikacji (limity, paywall, integracja płatności). Nie uruchomiłem jeszcze publicznej sprzedaży, bo dopracowuję funkcje, które miałyby trafiać za płatność. Ale dla Ciebie to nieistotne — Twoje Premium dożywotnie włączam jednym kliknięciem w panelu admina, niezależnie od tego, kiedy otworzę kasę dla wszystkich.
Reszta tego artykułu to uczciwe wyjaśnienie, co z tego już istnieje, co dopiero powstanie, i dlaczego w ogóle taką ofertę można złożyć z czystym sumieniem.
Imię w aplikacji — co to konkretnie znaczy
To pewnie najprostsza i najbardziej namacalna nagroda. Na stronie zielnamanufaktura.pl/supporters jest publiczna lista osób, które wsparły projekt — i tam też trafia każdy Founding Tester. W aplikacji mobilnej, w sekcji „O aplikacji", dorabiam podstronę z tą samą listą — żeby każdy użytkownik aplikacji widział imiona osób, dzięki którym ta aplikacja w ogóle się ukazała. Tylko imiona, nie nazwiska — chyba że ktoś sobie wyraźnie zażyczy inaczej.
Ta lista nigdzie nie zniknie. Aplikacja może się zmieniać, mogą przychodzić nowe wersje, nowe funkcje, kiedyś może i nowy designer poukłada wszystko inaczej — ale lista trzydziestu osób, które pomogły zbudować to od początku, zostanie. To nie jest marketing. To jest po prostu uczciwość historyczna.
Wymagam tylko jednego — Twojej zgody. Po skończeniu czternastu dni dostajesz maila z pytaniem: „Czy mogę umieścić Twoje imię na liście?". Jak nie — nie ma sprawy, status Founding Tester zostaje, ale lista będzie bez Ciebie. Jak tak — wpisuję ręcznie i jest.
Odznaka Founding Tester — co już jest, czego jeszcze nie ma
Tutaj chcę być uczciwy, bo to ważne — i bo system odznak jest w trakcie dopracowania.
Co JUŻ jest i działa:
- System kont — możesz założyć konto na zielnamanufaktura.pl, zalogować się w aplikacji mobilnej i webowej, masz swój profil.
- Cały szkielet systemu odznak w bazie i w API — encje
BadgeiUserBadge, typy włącznie z tester, early_adopter, premium_lifetime. To nie jest mockup — to działający kod, który już jeździ na produkcji. - Strona /supporters — z listą wspierających projekt.
- Endpoint
/api/badges/my, który aplikacja może odpytywać o Twoje odznaki. - Flaga
is_founding_testerw tabeliBetaTester, ustawiana automatycznie po 14 dniach aktywnego testowania. - Panel admina, w którym mogę nadać komuś odznakę ręcznie, jeśli zajdzie taka potrzeba.
W skrócie: jak skończysz 14 dni i dostaniesz status, to system o tym wie, baza o tym wie, API o tym wie. To jest faza, która działa.
Czego JESZCZE nie ma na 100%: dopracowanego wyświetlania odznaki w aplikacji mobilnej. Element graficzny przy nazwie użytkownika, sekcja „Moje odznaki" w profilu z animacją pojawienia się, dedykowane miejsce na widoczne dla innych użytkowników wyróżnienie — to są rzeczy, które są zrobione na poziomie szkieletu, ale wymagają jeszcze dopracowania UX. Za to się biorę w najbliższych tygodniach. Nie miesiącach — tygodniach.
Ujmę to tak: infrastruktura jest, dopracowanie wizualne się dzieje. Nie obiecuję funkcji, której nie zacząłem programować — obiecuję dopracowanie czegoś, co już jeździ. To zupełnie inny rodzaj obietnicy niż „zrobię to za pół roku". Tu chodzi o szlifowanie, nie o budowę od zera.
Dożywotnie Premium — i tu trzeba sobie powiedzieć, jak jest
Plan Premium w Zielnej Manufakturze technicznie istnieje i działa. W aplikacji są zaprogramowane limity dla wersji darmowej (np. liczba wpisów do dziennika, liczba zadań w todo, liczba skanowań choroby przez AI), jest paywall, jest integracja Stripe Checkout, są encje subskrypcji w bazie. Wszystko jest, działa, jeździ.
Czego nie zrobiłem: nie otworzyłem publicznej sprzedaży. Nie ma w tej chwili przycisku „Kup Premium" dla zwykłego użytkownika, bo świadomie nie chciałem zacząć brać pieniędzy za coś, z czego sam jeszcze nie jestem do końca zadowolony. Część funkcji premium wymaga jeszcze dopracowania — i dopóki nie będę pewny, że ktoś, kto za to zapłaci, dostaje dobry produkt, nie chcę tej kasy.
To jest świadoma decyzja, nie zaniedbanie. Mógłbym otworzyć płatności jutro i pewnie ktoś by zapłacił. Ale wolę to zrobić wtedy, gdy będę mógł powiedzieć „polecam, warto" z czystym sumieniem. Może to za miesiąc. Może za trzy. Zobaczymy.
Dla Ciebie jako Founding Testera nie ma to żadnego znaczenia. Twoje Premium dożywotnie włączam jednym kliknięciem w panelu admina (technicznie: grantPremiumLifetime() w BadgeService) — i działa od razu. Nie czeka na nic, nie jest zależne od tego, kiedy otworzę publiczną sprzedaż. Mogę to włączyć już dziś dla osób, które są aktywne w testach — i prawdopodobnie tak właśnie zrobię, gdy zbiorę całą trzydziestkę.
Co konkretnie dostajesz: zniesienie wszystkich limitów wersji darmowej (które dziś istnieją w kodzie i działają), pełny dostęp do wszystkich funkcji oznaczonych jako Premium teraz i w przyszłości, brak konieczności kiedykolwiek kupowania subskrypcji.
Dlaczego mogę to obiecać
Ktoś może powiedzieć: „Marek, jak ja mam Ci wierzyć, że za rok dotrzymasz słowa?". Pytanie zasłużone i nie obrażę się.
Po pierwsze — mam to wpisane w bazę danych. Flaga is_founding_tester jest twardym faktem technicznym. Włączenie Premium dla testerów to dosłownie jedno wywołanie metody grantPremiumLifetime() w BadgeService. Nic nie muszę pamiętać, niczego nie muszę odkopywać — wszystko jest tam wpisane, system to wie, kod jest gotowy.
Po drugie — imię testera w sekcji „O aplikacji" działa dla mnie jak publiczne zobowiązanie. Trzydzieści osób z imienia, które każdy użytkownik aplikacji widzi. Jeśli potem zignoruję ich Premium, to nie tylko jest podłe — to jest też publicznie podłe, bo lista cały czas wisi w aplikacji. Nie da się tego ukryć.
Po trzecie — robię to po prostu dlatego, że jest to uczciwe. Trzydzieści osób, które poświęcą mi po dwa tygodnie życia w 2026 roku, gdy nie mają jeszcze prawa wiedzieć czy aplikacja w ogóle przeżyje, zasługują na coś więcej niż „dziękuję" w stopce maila. Premium dożywotnie kosztuje mnie zero — bo Founding Testerów dostają je nadanym statusem, a nie kupioną subskrypcją. Nie tracę przychodu, którego i tak bym nie miał. A daję Wam realny prezent na lata. Win-win.
Czego nie obiecuję
Tu chcę być całkowicie szczery, bo widzę, że niektórzy autorzy w branży aplikacji obiecują rzeczy, których potem nie dowożą. Lista rzeczy, których nie obiecuję:
- Pieniędzy. Nie wypłacę żadnemu testerowi żadnej kwoty. To nie jest praca zarobkowa. To jest pomoc projektowi, który mam nadzieję rozkręcić.
- Gadżetów. Nie wyślę kubków, koszulek, doniczek z logo. Nie mam budżetu, nie mam czasu na pakowanie i wysyłkę, a robienie tego pod presją i z przymrużeniem oka byłoby zwyczajnie tandetne.
- Wczesnego dostępu do funkcji. Founding Testerzy nie dostają nowych ficzerów wcześniej niż pozostali użytkownicy. Każdy ficzer, który się pojawia, pojawia się dla wszystkich. Tu nie chcę robić różnic.
- Specjalnego motywu/ikony aplikacji. Nie buduję osobnej skórki dla 30 osób. Przy aplikacji w betalpha to przerost formy nad treścią.
Innymi słowy: jeśli zgłaszasz się tylko po nagrodę, to lepiej się nie zgłaszaj. Tu nie ma fajerwerków. Jest praca, czternaście dni, i trzy spokojne rzeczy w zamian, które są warte tyle, ile jest się gotowym na nie poczekać.
Konkretnie: jak to wszystko liczyć
Tu uwaga, bo działają tu dwa niezależne liczniki — i warto je rozdzielić, żeby nie było zamieszania.
Licznik nr 1 — Twój status Founding Tester (mój system)
W bazie Zielnej, liczy się od momentu, w którym zarejestrowałeś się na stronie /beta. Od tej daty odliczam czternaście dni. Jeśli przez ten czas używasz aplikacji — w dniu czternastym system wysyła Ci maila z potwierdzeniem i nadaje status Founding Tester. Imię, miejsce w aplikacji, obietnica dożywotniego Premium — to wszystko jest po tej stronie i działa niezależnie od czegokolwiek innego.
Licznik nr 2 — wymóg Google Play (publikacja aplikacji)
To zupełnie osobna sprawa. Google, żeby zezwolić na publiczne wydanie aplikacji, wymaga, żeby na koncie testowym było jednocześnie zapisanych co najmniej 12 osób przez 14 dni z rzędu. Słowo klucz: jednocześnie. Nie 6 w lutym, 6 w marcu i 6 w kwietniu — tylko 12 osób w jednym momencie, przez dwa tygodnie ciągiem.
Dla Ciebie jako testera oznacza to jedną konkretną rzecz, którą warto wiedzieć: jeśli już się zapisałeś, nie klikaj "Opt out" w Play Console. Chodzi o stronę testowania, na której kiedyś kliknąłeś "Dołącz do testów" — jest tam też przycisk wypisania się. Zostaw go w spokoju, dopóki aplikacja nie wyjdzie publicznie.
Co ważne — samo odinstalowanie aplikacji z telefonu to nie to samo co opt-out. Możesz spokojnie odinstalować i to nie wyrzuca Cię z licznika Google. Wyrzuca Cię tylko świadomy klik "Opt out" na stronie testowania. Drobny niuans, ale ważny.
Dlaczego o tym piszę
Bo te dwie rzeczy łatwo pomylić, a konsekwencje są inne. Skończenie cyklu Founding Tester ≠ wypisanie się z grona testerów Google. Pierwsze to nagroda za 14 dni pracy. Drugie to bramka do tego, żeby aplikacja w ogóle wyszła publicznie.
Najlepiej traktować to tak: po skończeniu cyklu Founding Tester (mail z potwierdzeniem) — gratuluję, zasłużyłeś, ale poczekaj z wypisaniem się z testów Google, aż dam sygnał, że aplikacja jest publicznie dostępna. Wtedy też napiszę, że można się formalnie wypisać. Choć szczerze — nie ma żadnego powodu, żeby to robić. Aplikacja po publikacji aktualizuje się normalnym kanałem Google Play, jak każda inna.
Jedna drobna prośba na koniec
Jeśli już jesteś testerem, albo dopiero się wahasz, i widzisz że coś z mechaniki mojej strony /beta/status nie działa tak, jak powinno — daj znać. To część aplikacji, którą sam dopiero niedawno skończyłem programować, i to oznacza, że na pewno ma gdzieś błąd. Testerzy są też od tego. Napisz mi nawet prosty mail: „Wszedłem na stronę i widzę coś dziwnego" — to dla mnie naprawdę cenna informacja.
Formularz, gdyby ktoś jeszcze go nie znalazł: zielnamanufaktura.pl/beta. Kontakt: kontakt@zielnamanufaktura.pl.
Marek Zdybel — programista i amator ogrodnik z Bieszczad. Buduję Zielną Manufakturę między pisaniem kodu a podlewaniem rozsady. Cirí, mój kot, jest oficjalnym Head of QA i czuwa, żeby nikt nie deptał liści.
Comments 0
No comments yet. Be the first!