Co posadzić w ostatni weekend kwietnia — 5 rzeczy, których nie pożałujesz
Ostatni weekend kwietnia ma w sobie coś z deadline'u. Nie czuje się tego tak ostro jak 15 maja, ale jeśli teraz czegoś nie wsadzisz do ziemi — niektóre rzeczy musisz odpisać do przyszłego roku. Inne po prostu nie zdążą wydać tego, po co je sadziłeś.
Lista jest krótka. Pięć rzeczy, które mają teraz okno na 5-7 dni. Plus krótki spis tego, czego TERAZ nie ruszać, choćby leżało już w sklepie po obniżce.
MarekZ
1. Cebule kwiatów lata — dalie, gladiole, mieczyki
To pozycja numer jeden, bo termin nie wybacza. Dalie i gladiole sadzimy w połowie kwietnia, a koniec kwietnia / początek maja to absolutny ostatni dzwonek. Oczywiście wykiełkują też później, ale kwitnienie przesunie się z lipca na koniec sierpnia, a u dalii ucinasz sobie połowę sezonu.
Dalie: 10-15 cm głęboko, oczko (zalążek) do góry. Pełne słońce. Nie podlewamy przez pierwsze 7-10 dni — w wilgotnej, zimnej ziemi po prostu gniją. Wiem, że to sprzeczne z intuicją. Tak działa.
Dla początkujących polecam: 'Bishop of Llandaff' (trudna do zabicia, bordowe liście, ognista czerwień), 'Karma Choc' (kompaktowa, ciemna, nie przewraca się), albo zwykły mix dalii pomponowych. Unikaj „gigantów" typu Café au Lait — pierwsze dwa sezony to wieczne podpieranie i poprawianie po każdym deszczu.
Gladiole: sadzimy co 10-14 dni przez cały kwiecień i maj. To jedyny sposób, żeby kwitły od lipca do września, a nie wszystkie naraz w pierwszym tygodniu sierpnia. Głębokość 10 cm.
Mieczyki: to gladiole, tylko inna nazwa marketingowa. Dopowiadam, bo sam się kiedyś nabrałem.
2. Truskawki — sadzonki w ostatniej chwili
Sadzonki kupione teraz mają jeszcze szansę zakorzenić się przed pierwszą falą upałów. Posadzone w połowie maja — będą walczyć cały sezon, a pierwszy plon dadzą dopiero w przyszłym roku.
Praktycznie: 30x30 cm odstępy, dół na tyle głęboki, żeby „serce" sadzonki (miejsce, z którego wychodzą liście) było DOKŁADNIE na poziomie ziemi. Za głęboko — gnije. Za płytko — wysycha. Magda potrafi to wymierzyć na oko, ja co roku robię o 1 cm za głęboko i potem ratuję.
Najlepszy stosunek nakładu pracy do efektu daje powtarzająca odmiana 'Selva' albo 'Albion' — owocują od czerwca do października. Klasyczne 'Senga Sengana' są smaczniejsze, ale dadzą Ci dwa tygodnie owoców i koniec.
3. Sałata, rzodkiewka, szpinak — szybkie, prosto do gruntu
Tym roślinom chłodne noce kwietnia służą lepiej niż upały lipca. Posiane teraz dają plon w 4-6 tygodni — zbierzesz na początku czerwca, akurat, kiedy ma się ochotę na lekkie sałaty.
Szpinak trzeba siać teraz albo w ogóle. Powyżej 20°C wybija w pędy i robi się gorzki — sezon wiosenny kończy się gdzieś w połowie maja.
Sałatę siej małymi porcjami co 2 tygodnie. Wtedy zbierasz cały czas po trochu, zamiast dostać 30 główek w jednym tygodniu, z których 20 ci wybije w kwiat.
4. Cebula dymka, czosnek dymka, por
Klasyka, tania, w każdym ogrodzie działa. Sadzonki dymki to kilkanaście złotych za kilogram, plon w lipcu-sierpniu. Czosnek dymka jest jeszcze prostszy — wtykasz ząbki, zapominasz, latem masz młody czosnek.
Por wymaga trochę więcej cierpliwości (sezon ciągnie się do października), ale ze wszystkich roślin korzeniowych jest najmniej kapryśny. Jeśli pierwszy raz uprawiasz cokolwiek w ogrodzie — por jest świetnym kandydatem na start.
5. Ziemniaki — jeśli jeszcze nie zdążyłeś
Optymalny termin minął 7-15 kwietnia, ale jeśli z różnych powodów nie udało się — TERAZ jest absolutna granica. Każdy tydzień opóźnienia po 25 kwietnia to mniejszy plon. Po 5 maja już nie warto, lepiej kupić w sklepie.
Praktyka: bulwy zjarowizowane (leżały w jasnym, chłodnym miejscu przez 3 tygodnie i mają już krótkie kiełki), na głębokość 10-15 cm, kiełkami do góry, rozstaw 30 cm w rzędzie i 60 cm między rzędami.
Czego TERAZ nie sadzić, choćby kusiło
Te rośliny czekają do 15 maja, bez wyjątków:
- Papryka — najbardziej wrażliwa na chłód. Jedna noc poniżej 5°C i cały sezon idzie się bujać.
- Ogórek, dynia, cukinia — dyniowate generalnie czekają.
- Bazylia — najbardziej kapryśna z ziół, dopiero po 20 maja w gruncie.
- Pomidor niezahartowany — zahartowany da radę pod osłoną po 10 maja. Niezahartowany czeka do 15-20 maja.
Jeśli widzisz w sklepie sadzonki tych roślin po promocji — nie kupuj „bo taniej". Postoją u Ciebie tydzień, zajmą miejsce na parapecie, a wysadzić i tak nie wysadzisz.
Praktyczna lista na ten weekend
Jeśli masz dziś 2 godziny w ogrodzie:
- Pierwsza godzina: dalie i gladiole (jeśli kupiłeś w marcu — wyciągaj i sadź).
- Druga godzina: sałata, rzodkiewka, szpinak (15 minut roboty, 6 tygodni satysfakcji).
Reszta może poczekać do niedzieli albo do następnego weekendu. Ogród to nie sprint — to seria krótkich biegów z przerwami na kawę.
Cześć, jestem Marek — programista z Bieszczad i amator ogrodnik. Razem z żoną Magdą (i kotem Cirí, naszym Head of QA) buduję Zielną Manufakturę — aplikację dla polskich ogrodników: kalendarz siewu, baza ~100 roślin skalibrowana pod nasz klimat, dziennik ogrodu, AI rozpoznawanie chorób.
Szukam testerów Androida! Aplikacja jest w zamkniętej becie, a Google Play wymaga 14 dni nieprzerwanego testowania, zanim wypuścimy publicznie. Jeśli masz Androida i chcesz pomóc — zapisz się na zielnamanufaktura.pl/beta
Polub Zielną Manufakturę na Facebooku — sezonowe porady jak ta lądują tam co tydzień.
Daj znać w komentarzu, co byś dodał/dodała do tej listy — czytam każdy komentarz osobiście. Najlepsze sugestie wpadają do kolejnych artykułów.
Komentarze 0
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!